loader

Konkurs Filmów Krótkometrażowych „Krok do Przodu” 22 grudnia, 2013


Niektórzy z Was zapewne wiedzą, że mimo że mieszkam w Polsce, pochodzę z Białorusi. Właśnie dlatego staram się być zaangażowany w życie kulturalne mojego kraju w jak największym stopniu. Ten film jest jednym z przykładów, kiedy staram się wnieść wkład w walkę z obecną sytuacją na Białorusi. Dla tych, którzy nie wiedzą o czym mówię, spróbuję to tutaj w kilku zdaniach wyjaśnić.

Niestety w chwili obecnej sytuacja polityczna dla języka białoruskiego… na Białorusi jest bardzo nieprzyjazna. Mimo że oficjalnie istnieją dwa języki urzędowe, białoruski i rosyjski, drugi dość mocno dominuje. Dzieje się to przede wszystkim z powodu naszego naturalnego sąsiedztwa z Rosją na wschodzie kraju i braku fizycznej granicy między naszymi państwami. Kolejny powód — prorosyjski prezydent z radzieckim stanem umysłu (rządzący od 1994 r. 🤦🏻‍♂) i kieszonkowy rząd. W rezultacie jedynym sposobem na zachowanie mojego języka i kultury jest samodzielna interwencja, nie licząc na jakiekolwiek wsparcie od instytucji rządowych.

Mimo wszystkich trudności ostatnio czuć i widać, iż świadomość narodowa wzrosła. Obecnie na Białorusi podejmowanych jest coraz więcej inicjatyw mających na celu promocję naszej ponad tysiącletniej historii, kultury i języka. Jedną z inicjatyw był konkurs krótkich filmów „Krok do Przodu”, który zachęcał wszystkich mieszkańców kraju do mówienia po białorusku. Na ten pomysł wpadł były białoruski piłkarz Yury Yurchanka, który szeroko wypromował ten konkurs za pośrednictwem lokalnych niezależnych mediów (na przykład na stronie nn.by lub svaboda.org).

Decyzję o uczestnictwie w konkursie filmów krótkometrażowych podjąłem niemal że natychmiast. Wysłałem aplikację, napisałem scenariusz do filmiku pod tytułem „Ucz się jezyka białoruskiego. Teraz albo nigdy!”, zebrałem moich przyjaciół, którzy pomogli mi w kręceniu, i wreszcie zaraz przed zimowymi Świętami… wygraliśmy! Miałem nawet krótką rozmowę z reporterem telewizyjnym w dniu ogłoszenia wyników, więc możecie sobie wyobrazić, jak byłem podekscytowany i zestresowany tym wszystkim. Na szczęście byłem z moją przyszłą żoną, która wspierała mnie tak bardzo, jak tylko mogła.ShortcodeShortcode

0

Leave a Reply

© 2019 Pavel Supanenka. All rights reserved.